Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 lipca 2013

Wakacyjne inspiracje: tydzień III - zachód słońca


Witajcie :)

Dzisiaj przygotowałam dla Was makijaż będący pracą na trzeci tydzień konkursu u Gosi :) 
Tematem przewodnim jest zachód słońca, a za inspirację posłużyło mi zdjęcie z zeszłorocznych wakacji:




Jak makijaż, to oczywiście krok po kroku :) 


Na powiekę pokrytą bazą, w wewnętrznym kąciku nakładam żółty cień:

Zaczynając w jednej trzeciej na resztę ruchomej powieki nakładam pomarańczowy cień:


W załamaniu powieki nakładam fioletowy cień i rozcieram go delikatnie w kierunku brwi:


W załamaniu powieki nakładam odrobinę różowego cienia, co złagodzi przejście pomiędzy kolorami.
Dolną powiekę obrysowuję kobaltowym cieniem:


Zaczynając od wewnętrznego kącika, a kończąc mniej więcej w połowie długości, na dolną powiekę nakładam różowy cień i rozcieram z kobaltowym:


Górną granicę cieni na górnej powiece rozcieram beżowym cieniem.
Linię wodną podkreślam białą kredką:


Tuszuję dokładnie górne i dolne rzęsy i gotowe:





Powiem Wam, że mi się to połączenie kolorów spodobało i myślę, że będzie jeszcze nie raz gościć u mnie na powiekach :)

Pozdrawiam!
:)


wtorek, 28 maja 2013

Złoto i fiolet

Delikatny makijaż ze złotym akcentem

Witajcie :)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać makijaż, który jest ostatnio dosyć często moją opcją "wyjściową". Ogólnie delikatnie ale coś tam się na tym oku dzieje, więc na wieczór się nadaje (moim zdaniem oczywiście) :)

Pokażę Wam w sumie dwie wersje tego makijażu. Jeden będzie krok po kroku, a na koniec mały "bonus" w postaci nieco wzbogaconej wersji. Bez zbędnego gadania - zapraszam do oglądania i malowania :)


Zaczynam od nałożenia bazy na całą powiekę oraz zagruntowania jej jasnym, cielistym cieniem:


Na ruchomą powiekę nakładam złoty cień:


W załamaniu nakładam beżowy cień 
(ciemniejszy od tego, którego używałam na samym początku) 
i rozcieram w kierunku brwi:


W załamaniu i ponad nim nakładam fioletowy cień:


Na ruchomą część powieki nakładam złoty brokatowy cień:


Dolną powiekę podkreślam brązowym cieniem, 
na linię wodną nakładam białą kredkę,
pod linię brwi nakładam jasny, cielisty cień 
przy okazji rozcierając granicę fioletowego cienia,
wewnętrzny kącik rozjaśniam jasnym, cielistym cieniem:



A tak wygląda gotowy makijaż oka:




A tutaj wspomniany "bonus":

zdjęcie wykonane w sztucznym świetle
- pozostałe wykonywane były w świetle dziennym

To jest ten sam makijaż, wykonany innego dnia - w załamaniu powieki dodałam brązowy cień, a wewnętrzny kącik oka rozjaśniłam jasnym perłowym cieniem.
Ta druga wersja chyba mi się bardziej podoba ;)


A Wy co o tym sądzicie?
:)



środa, 22 maja 2013

Pomarańcz i fiolet dla niebieskookich


Najpierw się usprawiedliwię - mam coś arcyważnego do wykonania w zbliżającym się wielkimi krokami terminie i wszystko inne poszło w totalną odstawkę, dlatego taka długa przerwa w nadawaniu.
Mam nadzieję, że mi to jakoś wybaczycie i że będę już niebawem mogła się bardziej skupić na blogu ... :)

Co do dzisiejszego wpisu - jakiś czas temu w komentarzu znalazła się prośba o makijaż dla niebieskookich. "Mówisz i masz" :D - taki dzisiaj dla Was make-up przygotowałam :) 

Gwoli ścisłości - nie jestem żadną specjalistką od wizażu i tak naprawdę wcale, a wcale się na tym nie znam! Kolory cieni podczas malowania siebie samej dobieram na oko (dosłownie i w przenośni) ;) Czasem wyjdzie mi coś ładnego przypadkiem, czasem gdzieś zobaczę jakąś inspirację. W jednych kolorach po prostu czuję się lepiej, a w innych gorzej. Myślę, że taka zasada powinna w tej kwestii obowiązywać! :P 

Co do kolorów pasujących do niebieskich oczu, pierwszy raz usłyszałam coś na ten temat u KatOsu. Teraz, gdy wiedziałam, że będę coś przygotowywać dla Was zrobiłam oczywiście małe rozeznanie w sieci i już jestem "bardzo mądra" :P Z tego, co się dowiedziałam są kolory, które z tęczówką współgrają i takie, które z nią kontrastują dzięki czemu sprawiają, że jej kolor wydaje się bardziej intensywny.
Dla niebieskich oczu kolory z pierwszej grupy to: zielony, żółty, różowy. Do drugiej grupy należą: brązowy, czarny, fioletowy i silnie kontrastujący pomarańczowy.
Wychodzi na to, że makijaże które pokazywałam Wam tutaj, tutaj i tutaj powinny dobrze wyglądać przy niebieskich oczach (przy pawim oku, na dolną powiekę możecie zamiast niebieskiego nałożyć brązowy lub zielony cień).
Jeśli się na tym znacie i plotę bzdury to dajcie znać! :)

Zdecydowałam, że wykonam pomarańczowy makijaż mocno podbijający niebieski kolor tęczówki w połączeniu z fioletem, który będzie z tym wszystkim ładnie się komponować :)

A więc do dzieła:

Najpierw na wklepaną  na całą powiekę bazę nakładam jasny, cielisty cień
- to pomoże w późniejszym rozcieraniu cieni:


Następnie, na ruchomą powiekę nakładam żółty cień 
- dzięki temu kolor, którego użyje za chwilę będzie bardziej intensywny:


Teraz na ruchomą powiekę nakładam ciemny, pomarańczowy cień:


W załamaniu powieki nakładam brązowy cień
- dzięki temu uzyskam ładne przejście, a kolor którego użyję za chwilę będzie bardziej intensywny:


W załamaniu i ponad nim nakładam fioletowy, matowy cień i dokładnie rozcieram granice pomiędzy pomarańczowym, brązowym i fioletowym cieniem:


Górną granicę fioletowego cienia rozcieram jasnopomarańczowym matowym cieniem:


Wewnętrzny kącik rozświetlam jasnym, perłowym cieniem; 
na dolną powiekę, w zewnętrznym kąciku nakładam wcześniej używany brązowy cień:


Pod łuk brwiowy nakładam jasny, cielisty cień,
linię wodną rozjaśniam białą kredką, tuszuję górne rzęsy:


I gotowe: 


Jak widać jest to dosyć delikatna propozycja i spokojnie nadaje się do noszenia na co dzień. 
Jeśli chcecie uzyskać bardziej wieczorowy efekt, możecie użyć ciemniejszego fioletu i nałożyć go w większej ilości ponad załamaniem powieki. Możecie też dodać eyeliner wzdłuż górnej linii rzęs oraz jakiś mieniący się akcent na ruchomej powiece (brokat lub mocno perłowy cień).

Spróbowałam zmienić kolor oczu na niebieski, ale niestety nie jestĘ mistrzĘ Photo Shop'a, więc będziecie sobie musiały wyobrazić ten makijaż w wersji z niebieską tęczówką lub spróbować na własnych oczętach i same ocenić czy dobrze wygląda :)

Do następnego :)


piątek, 10 maja 2013

TAG Moja metamorfoza

czyli blogowy "coming out" 

Jakiś czas temu zostałam zaproszona do zabawy "Moja metamorfoza" zorganizowanej przez Weak Point. Tag otrzymałam od Gosi - Makijaż początkującej, ale ambitnej, a także zostałam mocno zmotywowana do wzięcia udziału w zabawie przez Tesia Maluje. Zatem przyłączam się, a co za tym idzie, będziecie dzisiaj świadkami mojego wyjścia z ukrycia i to od razu z grubej rury - zobaczycie mnie w wersji saute - bez makijażu!!! :P



Najpierw zasady:
  1. stworzenie kobiecego makijażu, w którym czujecie się najlepiej oraz dodanie zdjęcia "przed" (czyli bez makijażu) i "po" 
  2. dodanie baneru do notki oraz poinformowanie o: zasadach; osobie, która Was otagowała; założycielu tagu
  3. otagowanie kilku osób
  4. dodatkowo możecie pod założycielską notką wklejać Wasze metamorfozy, które ukażą się w podsumowaniu tagu 
Zanim pokażę Wam zdjęcia, kilka słów o mojej twarzy "przed" ;) 
Nie mam zbyt problematycznej cery, ale na pewno nie jest ona idealna. Mam cerę mieszaną (przetłuszczanie się skóry w strefie T - wypryski i zaskórniki; przesuszająca się skóra na policzkach) oraz naczynkową (pękające naczynka, zwłaszcza w okolicach policzków; skłonność do zaczerwienień ). Do pielęgnacji skóry twarzy używam kremu nawilżającego rano i wieczorem. Twarz oczyszczam delikatnym żelem do mycia twarzy (aktualnie jest to żel micelarny z firmy BeBeauty), a jeśli mam mocny makijaż zmywam go najpierw płynem micelarnym (aktualnie płyn z firmy BeBeauty) lub mleczkiem do demakijażu (Ziaja). Od czasu do czasu używam delikatnego peelingu (Synergen, Rossmann) na strefę T. Jak mi się przypomni, robię sobie oczyszczającą maseczkę typu peel-off (najczęściej AVON). To chyba tyle :)

Co do twarzy "po", jak już kiedyś wspominałam na blogu - nie lubię mocnego makijażu na co dzień, natomiast lubię zaszaleć z makijażem wieczorowym. W ogóle, malować zaczęłam się stosunkowo niedawno. Przez długi czas używałam tylko pudru żeby zamaskować błyszczenie oraz tuszu do rzęs nakładanego na same końcówki górnych rzęs. Później doszedł podkład i odrobinę więcej tuszu. Cieni do powiek na co dzień używam dopiero od jakiegoś roku/dwóch i to też nie zawsze. Jeżeli wychodzę do sklepu osiedlowego, to z grubsza wyglądam tak, jak na zdjęciu "przed", gdy spontanicznie spotykam się z najbliższymi znajomymi, używam tylko pudru i delikatnie tuszuję górne rzęsy. Na pewno nie mam problemu z wyjściem z domu bez make-up'u. Jednak uważam, że zestawianie zdjęć sprzed malowania i po jest okrucieństwem, bo wtedy widać dokładnie różnicę! :P

Ale - jak się bawić, to się bawić!

Usiądźcie wygodnie i "podziwiajcie" :P







Makijaż, który widzicie na zdjęciach "po", to ostatnio mój codzienny make-up. Jest bardzo łatwy w wykonaniu, delikatny, a jednak nadaje oku wyrazu i sprawia, że nie wyglądam jak bym dopiero co wstała z łóżka ;) Czuję się w nim dobrze, swobodnie i wiem, że nie wyglądam za "odważnie", co na co dzień nie jest mi potrzebne.
Do jego wykonania użyłam:
użyte kosmetyki
  • kryjący podkład wygładzający AA nr 1
  • puder antybakteryjny Synegren (Rossmann) nr 01
  • bronzer Ziemia Egipska IKOS - na kości policzkowe, linię żuchwy i linię włosów na czole
  • baza pod cienie AVON
  • trzy cienie do powiek z paletki magnetycznej Inglot, którą dostałam w prezencie urodzinowym :) - na całą powiekę, aż do linii brwi nałożyłam jasny, cielisty, matowy cień; na ruchomą powiekę nałożyłam odrobinę beżowego cienia z drobinkami; w załamaniu (litera V) nałożyłam zimny odcień jasnego brązu z delikatnymi drobinkami i roztarłam w kierunku brwi; 
  • brwi podkreśliłam brązową kredką Lovely, a następnie cienkim pędzelkiem nałożyłam odrobinę ciemnobrązowego cienia z Golden Rose, nr 210
  • na linię wodną biała kredka (brakuje na zdjęciu)
  • na koniec tusz do rzęs Rimmel na górne rzęsy ... 
... i gotowe :


 Mam nadzieję, że się Wam efekt podoba :)

A teraz osoby, które postanowiłam otagować:
Miłej zabawy! :)



czwartek, 25 kwietnia 2013

Pawie oko ;)

Wiosenny makijaż krok po kroku

inspirowany kolczykami - pawimi piórami :)


Ale najpierw zacznę od małego usprawiedliwienia. 
Bardzo chciałabym zamieszczać jak najczęściej na blogu wpisy z makijażami krok po kroku. Jednak nie ukrywam, że tego typu posty są najbardziej pracochłonne - wymagają dużej ilości zdjęć i ich obróbki. Poza tym żeby zrobić zdjęcia muszę zrobić makijaż. Jak już być może dało się to zauważyć, nie lubię malować się mocno na co dzień. Takie codzienne "zwyklaczki" nie są niczym wybitnie ciekawym i wartym pokazywania na blogu. Jakoś ostatnio nie mam okazji malować się mocniej, a specjalnie na bloga tylko po to żeby go za chwilkę zmyć trochę mi szkoda - mam nadzieję, że mnie rozumiecie ;) No i tak to niestety wychodzi, że pojawiają się tu głównie pazurki i porady/recenzje ale postaram się w miarę możliwości jak najczęściej tworzyć jakieś make-upy :)

A teraz do rzeczy:
wiosna zagościła już u nas na dobre i aż samo się prosi o wiosenne makijaże! Taki właśnie będzie dzisiejszy make-up krok po kroku: zielono (świeże listki) - brązowo (kora drzew) - niebieski (piękne wiosenne niebo). Jednocześnie jest to makijaż inspirowany moimi kolczykami - pawimi oczkami. Skoro pióra ptaków, które uważane są za jedne z najpiękniejszych, tak bardzo cieszą oko pomyślałam, że kolory te na powiece również powinny się ładnie komponować :) 
Wydaje mi się też, że takie zestawienie barw podbija kolor zielonych i brązowych tęczówek (ale ekspertem nie jestem) :) 







No to zaczynajmy ... 


Zaczynam od nałożenia na powiekę bazy pod cienie do powiek oraz jasnego, beżowego cienia na całą powiekę aż pod łuk brwiowy. 


Następnie na ruchomą powiekę w wewnętrznym kąciku nakładam jasny żółto-zielony perłowy cień.


Teraz na całą ruchomą powiekę nakładam nasycony zielony matowy cień.


Kolejnym krokiem jest narysowanie w zewnętrznym kąciku i w załamaniu powieki kreski tworzącej literę V - używam jasnobrązowego matowego cienia w ciepłym odcieniu i dokładnie rozcieram w załamaniu i ponad nim.


Dla złagodzenia przejścia pomiędzy kolorami oraz roztarcia górnej granicy brązowego cienia nakładam odrobinę ciemnobeżowego perłowego cienia. 


Obszar pod brwiami rozjaśniam jasnobeżowym, matowym cieniem. 


Na dolną powiekę, zaczynając od wewnętrznego kącika nakładam błękitny matowy cień.


Również na dolnej powiece rysuję kreskę chabrowym cieniem - zaczynam w zewnętrznym kąciku i kończę mniej więcej w połowie oka oraz rozcieram z jaśniejszym cieniem.


Dodatkowo w samym załamaniu nakładam ciemniejszy brązowy matowy cień żeby ukryć wszelkie prześwity  oraz nadać spojrzeniu głębi 
(tego cienia w połączeniu z brązową kredką użyłam także wcześniej do podkreślenia brwi).

 Na zakończenie tuszuję dokładnie górne oraz dolne rzęsy i makijaż gotowy :)




Co o tym sądzicie? 
:)




środa, 3 kwietnia 2013

Słodko-gorzko


Różowo-czarny makijaż krok po kroku



Witajcie :) Dzisiaj pokażę Wam jak wykonać nieco bardziej odważny makijaż (uwierzcie mi na słowo, że w realu wydaje się dużo bardziej intensywny niż na zdjęciach). Myślę, że jest to dobra propozycja na wieczór ;) Sposób wykonania powinien być przydatny dla tych z opadającą powieką. Zatem - do dzieła :)

Zaczynam od nałożenia na całą ruchomą powiekę jasnoróżowego, perłowego cienia.











Następnie, zaczynając mniej więcej w 1/3, od strony wewnętrznego
kącika, na powiekę ruchomą nakładam nieco ciemniejszy, różowy, perłowy cień.








Teraz, rysuję grubą kreskę czarnym, matowym cieniem - używam precyzyjnego, kulkowego pędzelka.

Następnie, dokładnie rozcieram czarny cień w załamaniu powieki. 

Kolejnym krokiem jest roztarcie górnej granicy czarnego cienia - używam pędzelka do rozcierania z odrobiną nasyconego, różowego, matowego cienia. 
Na linii rzęs maluję kreskę czarnym eyelinerem. 
Dolną powiekę obrysowuję czarną kredką, którą nakładam także na linię wodną. Następnie gruntuję kredkę na dolnej powiece czarnym, matowym cieniem, przy użyciu precyzyjnego pędzelka. Wewnętrzny kącik oka rozświetlam białym, perłowym cieniem. Pod linię brwi nakładam biały, matowy cień. Na zakończenie, dokładnie tuszuję górne i dolne rzęsy. 

Tak wygląda gotowy makijaż:

Miłego malowania :)