Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miss Sporty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miss Sporty. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 lipca 2013

Aztecki wzorek


Hej! :)

Wakacyjna aura nie sprzyja mojej blogowej twórczości. Jest tak cieplutko, że aż szkoda siedzieć w czterech ścianach, a wolny czas pozwala na odrobinę lenistwa ... Z tego też powodu ominęłam ostatni tydzień projektu "Wakacyjne inspiracje" i dlatego też tak mnie tutaj ostatnio mało. Wstyd mi i smutno i głupio :( Mam nadzieję, że wybaczycie!

Dzisiaj spróbowałam przygotować dla Was zdobienie, które określić już chyba można hitem ostatnich miesięcy - azteckie wzory. Ponieważ było to moje pierwsze podejście do tego typu wzorków postanowiłam, że nie będę samej siebie rzucać od razu na głęboką wodę - dlatego też zdobienie pojawiło się tylko na jednym paznokciu. Jeśli tylko macie ochotę, możecie przyozdobić wszystkie paznokcie tym samym wzorem. Można też zaszaleć i na każdym zrobić nieco inny wariant kolorystyczny lub inne kreseczki/kropeczki/trójkąciki itp., itd. :) 

Dodatkowo chciałam Wam dzisiaj pokazać mój  nowy lakierowy nabytek - lakier nr 462 z Miss Sporty, ale o tym później. 


Jeśli chodzi o wykonanie takiego wzorku, to niestety nie ma na to chyba łatwego przepisu. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i malować, to co chcecie mieć na pazurkach, bardzo cieniutkim pędzelkiem.
Jedyne ułatwienie jakie przychodzi mi do głowy to: 
- malujemy najpierw cały paznokieć na czarno
- przyklejamy poziomo bardzo cieniutkie paseczki taśmy klejącej 
(wiem, że jest do kupienia taka bardzo cieniutka taśma do tego typu zdobień) 
- malujemy kilkoma kolorami poziome paski, które oddzielone będą od siebie czarnymi kreseczkami po tym jak oderwiemy taśmę
- robimy wzorki (na to nie ma rady, trzeba się pobawić cieniutkim pędzelkiem)

Mam nadzieję, że napisałam to dość zrozumiale :P


Ja swoje zdobienie zrobiłam troszkę inaczej - mniej więcej tak:






















A tak się prezentuje na paznokciach:


 
Tak jak wspomniałam - było to moje pierwsze podejście więc nie wyszło jakoś mega hiper super fantastycznie. Na pewno będę jeszcze nie raz próbować, bo moim zdaniem to bardzo fajna zabawa (ale dla cierpliwych) i ciekawie to wygląda na paznokciach.


I jeszcze wspomniany lakier:

Jest to już chyba mój setny lakier z Miss Sporty - bardzo je lubię. Ten egzemplarz w niczym nie odbiega od moich dotychczasowych nabytków: 
- przy nakładaniu nie tworzą się smugi; 
- nie za rzadki, nie za gęsty; 
- wygodny, gruby, zaokrąglony pędzelek;
- wystarczą dwie warstwy do pełnego krycia;
- szybko wysycha;
- nie odpryskuje, ale delikatnie ściera się na końcach;
- koszt ok. 6 zł.

Czego chcieć więcej? :) 

Kolor bardzo przypadł mi do gustu! Nie jest to klasyczna czerwień, nie określiłabym go też jako koral - według mnie jest to taki czerwony złamany różem. 






A jak Wam się podobają wzór oraz kolor lakieru? 



piątek, 14 czerwca 2013

Pojawiam się i znikam...



Jak już wspominałam wcześniej, jestem ostatnio pochłonięta dosyć ważnymi sprawami i na blogowanie niestety nie wystarcza czasu i energii. Wygospodarowałam jednak chwilę oraz nieco tak zwanego "natchnienia" (tak zwanego, bo "dzieło" nie będzie raczej nader wybitne). 
;)

Chciałam Wam pokazać kilka propozycji prostego manicure. Mój sposób na urozmaicenie wyglądu pazurków, szybkie w wykonaniu i niewymagające żadnej specjalnej wprawy :) Być może coś przypadnie Wam do gustu. O większości na pewno słyszałyście/widziałyście/same stosujecie. 

Pierwsza propozycja jest banalnie prosta. Aby ożywić manicure, na jeden paznokieć (najlepiej moim zdaniem wygląda to na palcu serdecznym) nakładam dodatkową warstwę bezbarwnego lakieru z drobinkami. Na pierwszym zdjęciu paznokcie pomalowane są fioletowym lakierem z Miss Sporty (pokazywanym tutaj), a na paznokciu palca serdecznego znajduje się warstwa lakieru z Golden Rose Paris (opisywanego tutaj). 
Na drugim zdjęciu paznokcie pokryte są kobaltowym lakierem z Miss Sporty (tutaj) oraz bezbarwnym lakierem z drobinkami z Golden Rose Paris (tutaj).

Ciekawy efekt możemy uzyskać malując paznokcie lakierami w stylu Golden Rose Jolly Jewels - są to lakiery z mnóstwem drobinek, najczęściej nie są one bezbarwne. Na zdjęciu widzicie GR Jolly Jewels nr 110 (opisywany tutaj). Manicure wygląda na pracochłonny, tymczasem do jego wykonania potrzebne są zaledwie 2-3 warstwy wspomnianego lakieru.


Jeszcze inną alternatywą na prosty, ale [chyba ;)] niebanalny manicure jest użycie na każdym paznokciu innego odcienia tego samego lub podobnego koloru 
[ombre? - ostatnio widziałam mieszane opinie na temat nazewnictwa cieniowania, więc nie dam sobie głowy uciąć, czy użycie tej nazwy w tym przypadku jest odpowiednie, tym bardziej, że pokazywany przeze mnie manicure wykonany jest w odcieniach koloru niebieskiego z dodatkiem fioletu i glitteru].


Użyłam lakierów (zaczynając od paznokcia na kciuku): Wibo Gel Like (tutaj), Miss Selene (kilka słów ponieżej), Miss Sporty (tutaj), Miss Sporty + Golden Rose Paris (tutaj), Miss Sporty (tutaj). 


Wspomniany lakier z Miss Selene to numer 220. Można go kupić na stoiskach Golden Rose, koszt ok. 3 zł. Wcześniej pisałam co nieco na temat różowego lakieru z tej serii. Produkt naprawdę bardzo przyjemny - tani i o przyzwoitej jakości. Nieduży, ale wygodny pędzelek. Mała, poręczna buteleczka. Lakier umiarkowanie gęsty, nakłada się bez problemów - nie smuży. Wystarczą dwie warstwy do dobrego krycia. Szybko wysycha i nie odgniata się. Kolorek świeży, wiosenny. Ogólnie na plus :) 



Lubicie urozmaicać wygląd swoich paznokci, 
czy wolicie pomalowane klasycznie - w jednym kolorze? 
Co myślicie o tych propozycjach?




poniedziałek, 27 maja 2013

Róż i już

Różowo-chabrowe paznokcie 

Witajcie :) 

Chciałam Wam dzisiaj pokazać moje pazurki sprzed kilku dni. Zdobienie powstało w wyniku impulsu i nie jest to wybitne dzieło. Teraz zrobiłabym to trochę inaczej, ale mimo wszystko chcę je Wam pokazać jako luźną propozycję ożywienia manicure ;)

Wykonuje się je stosunkowo łatwo; potrzebna jest sonda do robienia kropek lub coś innego z końcówką w formie małej kuleczki (np. szpilka lub wsuwka do włosów).




Jako bazowego użyłam lakieru, który mnie bardzo pozytywnie zaskoczył - Miss Selene od Golden Rose, nr 123. W tej malutkiej niepozornej buteleczce znajduje się całkiem przyzwoity produkt :) Lakier jest dosyć rzadki, nakłada się wygodnie, nie tworzy smug i bardzo szybko wysycha. Krycie bardzo dobre - wystarczy jedna warstwa (na zdjęciach widoczne są dwie warstwy plus top coat) Kolorek raczej z grona tych żywych, wiosennych, dziewczęcych :) Manicure trzymał się ok. 3 dni - czyli standard jak na mnie. Dużym plusem według mnie jest mała pojemność - mamy szansę zużyć lakier zanim nam się znudzi oraz zaschnie i zmieni swoje właściwości. Cena to ok 3 zł. 

Do wykonania kropek użyłam lakieru z Miss Sporty opisywanego tutaj.




A tak wygląda zdobienie w całości ... 

na serdecznym palcu mogłoby znajdować się coś mniej "gęstego"

wiem, paznokieć na serdecznym palcu jest trochę krótszy, ale nie mogę dojść z nimi do ładu :(

pamiętajcie żeby przed nałożeniem top coat'u odczekać, aż kropki wyschną
- inaczej Wam się rozmażą jak tutaj na dole paznokcia


Zdecydowałybyście się na coś takiego? 
Któryś wzorek przypadł Wam do gustu?
Czy może wolicie bardziej klasyczny manicure? 
:)







niedziela, 14 kwietnia 2013

Brązowo-złote pazurki ombre

... 

w świetle lampy błyskowej
Witajcie :)
Dzisiaj coś z czego jestem naprawdę dumna - wreszcie udało mi się zrobić delikatne cieniowanie na paznokciach :) Do tej pory używałam gąbki do mycia ciała (małego, wyciętego kawałka) do nakładania lakieru, którym chciałam zrobić cieniowanie, ale efekt był dość "toporny" - faktura gąbki sprawiała, że lakier tworzył niezbyt estetyczne, grube plamki. Wiem, że do tego typu ombre można użyć gąbeczki do podkładu, ale nigdy takiej nie używałam, więc nie posiadam w domu, a jakoś ciągle było mi nie po drodze żeby taką kupić (zresztą nową, czyściutką szkoda byłoby mi pociąć [wiem jestem nienormalna :P]). W końcu wpadłam na pomysł żeby użyć ... wacika kosmetycznego. Jak pomyślałam, tak zrobiłam i efekt jest zadziwiająco dobry :) Co prawda wacik ma tendencję do rozłażenia się i zostawiania włosków na paznokciu, ale przy odrobinie ostrożności można tego uniknąć (należy używać jednego miejsca na waciku, na który nakładamy lakier, maksymalnie na 2/3 paznokciach). 

Do tego manicure użyłam brązowego lakieru z Miss Sporty (nr 410) jako koloru bazowego. Nałożyłam dwie warstwy. Lakier jest umiarkowanie gęsty, dobrze się nakłada i nie zostawia smug, szybko wysycha oraz jest stosunkowo trwały (mam go już 3 dzień i w ogóle nie odpryskuje, ani się nie ściera) i ma wygodny, szeroki, zaokrąglony pędzelek. 

Następnie, przy użyciu wacika kosmetycznego, wykonałam delikatne cieniowanie na wszystkich paznokciach. 


Sposób wykonania:
Biorę czysty wacik kosmetyczny i maluję na nim kropkę lakierem. Następnie przykładam wacik miejsce przy miejscu, zaczynając od samego końca paznokcia i stopniowo przesuwając w dół tak, by uzyskać efekt cieniowania.
Użyłam do tego lakieru z Golden Rose, Rich Color (nr 06). W tym lakierze przede wszystkim urzeka jego kolor - ciepły odcień brzoskwiniowo-łososiowy ze złotymi, połyskującymi brokatowymi drobinkami (tzw. shimmerem). Samodzielnie prezentuje się bardzo ładnie na paznokciach. Ten lakier pochodzi z serii z szerokim pędzelkiem (One Step Maxi Brush), który jest naprawdę wygodny w użyciu. Jest umiarkowanie gęsty i dobrze się go nakłada, nie tworzy smug i szybko schnie. Przy tym mani sprawdził się zaskakująco dobrze - bardzo dobrze widoczne są złote brokatowe drobinki, które dodały zdobieniu charakteru.

A tak wyglądają paznokcie (po 3 dniach noszenia), w świetle słonecznym :)


Takie zdobienie, według mnie najlepiej sprawdza się na ciemnym bazowym lakierze (czarny, ciemny brąz, granat, ciemny fiolet, itp.) z dodatkiem jaśniejszego lakieru z drobinkami. 

A Wam podoba się coś takiego?